Nieznany wróg Twojego serca. Dlaczego warto zbadać lipoproteinę (a)?

Nieznany wróg Twojego serca. Dlaczego warto zbadać lipoproteinę (a)?

Regularne badania poziomu cholesterolu to dla wielu z nas codzienna rutyna profilaktyczna. Pilnujemy wskaźnika LDL, dbamy o właściwą dietę, a jednak czasem miażdżyca czy choroby serca pojawiają się niespodziewanie – nawet u osób, które wydawałyby się prowadzić zdrowy tryb życia. Czy to możliwe, że przeoczamy coś istotnego?

Lipoproteina (a), w skrócie Lp(a), to cząsteczka przypominająca „zły” cholesterol LDL, ale wzbogacona o dodatkowe białko – apolipoproteinę (a). To właśnie ona sprawia, że Lp(a) działa jak cichy sabotażysta w naszym układzie krążenia. Jej podwyższony poziom nie daje żadnych objawów – nie boli, nie męczy, nie wywołuje dyskomfortu – a jednocześnie może znacząco przyspieszać rozwój zawału serca, udaru mózgu, miażdżycy czy niewydolności serca.

Co czyni Lp(a) szczególnie podstępną? W przeciwieństwie do cholesterolu, którego poziom możemy skutecznie regulować dietą i aktywnością fizyczną, stężenie lipoproteiny (a) jest niemal w całości zapisane w naszych genach. Nie zmienia się z wiekiem ani pod wpływem zmiany nawyków żywieniowych. To genetyczny „los”, który otrzymujemy w pakiecie DNA.

Badanie Lp(a) pozwala zakwalifikować pacjenta do jednej z czterech kategorii ryzyka. Aż 70% populacji ma niepodwyższone stężenie – poniżej 30 mg/dl – i może spać spokojnie. Kolejne 10% mieści się w kategorii umiarkowanej (30–50 mg/dl), gdzie wpływ na układ krążenia jest umiarkowany.

Niepokojące są jednak dwie najwyższe kategorie. Około 10% społeczeństwa ma wysokie stężenie Lp(a) (powyżej 50 mg/dl), a mniej niż 10% – bardzo wysokie (powyżej 180 mg/dl). To właśnie te osoby znajdują się w istotnie podwyższonym ryzyku chorób sercowo‑naczyniowych, szczególnie gdy współistnieją dodatkowe czynniki: palenie papierosów, nadciśnienie czy podwyższony cholesterol LDL.

Wiedza to połowa sukcesu ale kluczowa jest świadomość. Sam fakt podwyższonego poziomu Lp(a) nie oznacza wyroku – to nie jest gwarancja choroby. Możemy realnie zmniejszyć jej wpływ na zdrowie, intensywnie dbając o pozostałe aspekty stylu życia. Regularna aktywność fizyczna, całkowite zaprzestanie palenia, zdrowe nawyki żywieniowe i utrzymywanie prawidłowej masy ciała stają się nie opcją,
a koniecznością.

Choć obecnie dostępne metody nie pozwalają bezpośrednio obniżyć poziomu Lp(a) (choć trwają prace nad nowymi lekami), to kompleksowe podejście do zdrowia sercowo‑naczyniowego – obejmujące zmiany stylu życia i leczenie statynami – może znacząco zredukować ogólne ryzyko.

Ponieważ poziom Lp(a) jest stabilny przez całe życie, wystarczy zbadać go raz – najlepiej w młodym wieku. Dobra wiadomość: w ramach programu „Moje Zdrowie – bilans zdrowia osoby dorosłej” pacjenci między 20. a 40. rokiem życia mogą bezpłatnie oznaczyć poziom Lp(a) w ramach podstawowej opiece zdrowotnej.

Lipoproteina (a) to genetyczny czynnik ryzyka, którego nie możemy zmienić – ale możemy go poznać. To proste badanie,
wykonane raz w życiu, może otworzyć oczy na zagrożenie, o którym nie mieliśmy pojęcia, i zmotywować do jeszcze bardziej świadomego dbania o zdrowie serca. Czasem największą siłą w walce z chorobą jest po prostu wiedza o tym, że wróg istnieje.

doktor Tomasz Janczarski lekarz specjalista medycyny rodzinnej ŁCM