Od malucha do seniora. Szczepienia chronią każde pokolenie.

Szczepienia kojarzą się przede wszystkim z niemowlętami i małymi dziećmi. Kalendarz szczepień, książeczka zdrowia, wizyty w przychodni — to obowiązki, o których rodzice pamiętają niemal automatycznie. Tymczasem z wiekiem nasz układ odpornościowy słabnie, a choroby zakaźne stają się coraz groźniejsze. Paradoksalnie to właśnie dorośli — nie dzieci — najczęściej płacą najwyższą cenę za brak uodpornienia.

W powszechnej świadomości szczepienia to domena pediatrów i troska rodziców. Gdy dziecko dorasta, temat szczepień schodzi na dalszy plan, aż wreszcie znika z naszego życia zupełnie. To poważny błąd, bo szczepienia dorosłych są tak samo ważne jak szczepienia dzieci. Co więcej — nieuodpornieni dorośli są narażeni na zachorowania i powikłania w większym stopniu niż najmłodsi.

Dlaczego tak się dzieje? Z upływem lat nasz układ odpornościowy przechodzi naturalne zmiany. Proces starzenia się organizmu dotyczy nie tylko skóry, stawów czy serca — obejmuje również mechanizmy obronne. Stopniowe pogarszanie się funkcji układu immunologicznego sprawia, że organizm staje się coraz bardziej podatny na choroby — zakażenia pneumokokowe, grypę, półpasiec czy krztusiec. Infekcja, która u trzydziestolatka skończy się tygodniem w łóżku, u siedemdziesięciolatka może oznaczać szpital, poważne powikłania, a nawet zagrożenie życia.

Dlaczego tak się dzieje? Z upływem lat nasz układ odpornościowy przechodzi naturalne zmiany. Proces starzenia się organizmu dotyczy nie tylko skóry, stawów czy serca — obejmuje również mechanizmy obronne. Stopniowe pogarszanie się funkcji układu immunologicznego sprawia, że organizm staje się coraz bardziej podatny na choroby — zakażenia pneumokokowe, grypę, półpasiec czy krztusiec. Infekcja, która u trzydziestolatka skończy się tygodniem w łóżku, u siedemdziesięciolatka może oznaczać szpital, poważne powikłania, a nawet zagrożenie życia.

Statystyki są bezlitosne: większość ciężkich zachorowań, przypadków niepełnosprawności, hospitalizacji i zgonów z powodu chorób zakaźnych, którym można zapobiegać szczepieniami, występuje właśnie u dorosłych. Szczepionki chronią między innymi przed hospitalizacją z powodu COVID‑19, powikłaniami półpaśca, zawałem serca wywołanym grypą czy hospitalizacją z powodu pneumokokowego zapalenia płuc. Warto o tym pamiętać, zanim uzna się szczepienia za sprawę zamkniętą wraz z ostatnią klasą szkoły podstawowej.

Co i kiedy warto zaszczepić?

Szczególną uwagę na szczepienia powinny zwrócić osoby dorosłe z chorobami układu sercowo‑naczyniowego — dla nich powikłania infekcji bywają szczególnie niebezpieczne. Przed sezonem jesienno‑zimowym warto pomyśleć o szczepieniu przeciw grypie — to jedna dawka, którą należy powtarzać co roku. Dla osób w wieku 19–64 lata refundacja wynosi 50 procent, natomiast seniorzy po 65. roku życia mogą zaszczepić się bezpłatnie.

Równie istotna jest ochrona przed pneumokokami, które wywołują groźne zapalenie płuc — chorobę, która u osób starszych nierzadko kończy się hospitalizacją i długą rekonwalescencją. Dla osób po 65. roku życia należących do grup ryzyka szczepienie jest bezpłatne. Półpasiec to choroba, która potrafi uprzykrzyć życie na długie miesiące, a nawet lata. Bolesna wysypka to dopiero początek — ból nerwowy, zwany neuralgią popółpaścową, utrzymuje się niekiedy przez wiele miesięcy i bywa oporny na leczenie. Szczepienie wymaga dwóch dawek podanych w odstępie dwóch miesięcy. Osoby w wieku 18–64 lata z grup ryzyka zapłacą połowę ceny, a seniorzy po 65. roku życia z grup ryzyka otrzymają szczepionkę bezpłatnie. Coraz więcej mówi się też o syncytialnym wirusie oddechowym, czyli RSV, który bywa groźny zwłaszcza dla seniorów i kobiet w ciąży. Wirus ten, przez lata kojarzony głównie z infekcjami u niemowląt, okazał się poważnym zagrożeniem również dla osób starszych. Wystarczy jedna dawka — kobiety ciężarne oraz osoby po 65. roku życia są szczepione bezpłatnie, natomiast osoby w wieku 60–64 lata mogą liczyć na 50‑procentową refundację.

Nie wolno też zapominać o szczepieniu przeciw błonicy, tężcowi i krztuścowi — chorobom, które wielu osobom wydają się reliktem przeszłości, a które wciąż stanowią realne zagrożenie. Kobiety w ciąży otrzymują szczepionkę bezpłatnie, pozostali dorośli powinni ją przypominać co 10 lat. To szczepienie nie jest refundowane, ale jego koszt jest niewielki w porównaniu z potencjalnymi konsekwencjami zachorowania. Szczepienie przeciw COVID‑19 również pozostaje aktualne — liczba potrzebnych dawek zależy od historii szczepień pacjenta.

Gdzie się zaszczepić?

Dokładne informacje dotyczące refundacji szczepionek w grupach ryzyka można uzyskać u pielęgniarki w Łomżyńskim Centrum Medycznym; procedura jest maksymalnie uproszczona — pielęgniarka nie tylko wypisze receptę na szczepienie, ale również zakwalifikuje i zaszczepi pacjenta podczas jednej wizyty. Nie trzeba krążyć między gabinetami ani umawiać się na kolejne terminy. Liczby pokazują, że pacjenci coraz chętniej korzystają z tej możliwości. Od początku 2025 roku w ŁCM zaszczepiono już 398 osób przeciw grypie, 284 przeciw półpaścowi, 168 przeciw RSV, 64 przeciw COVID‑19 oraz 40 przeciw pneumokokom. To dowód na to, że świadomość prozdrowotna wśród dorosłych pacjentów rośnie.

Szczepienia to element profilaktyki zdrowotnej — tak samo ważny jak unikanie palenia, zdrowe odżywianie, regularny sen czy codzienny ruch. Przez całe dzieciństwo naszych dzieci pilnujemy każdej dawki i każdego terminu w kalendarzu szczepień. Czas przypomnieć sobie, że my też byliśmy kiedyś tymi dziećmi — i że nasz organizm wciąż potrzebuje wsparcia. Różnica jest taka, że teraz sami musimy o to zadbać. Kilka minut w gabinecie pielęgniarskim to niewielka cena za spokój i zdrowie — własne oraz naszych bliskich.

mgr Beata Karpińska, specjalista pielęgniarstwa internistycznego