Wyobraźmy silnik naszego auta, który nigdy nie przestaje pracować. Po pewnym czasie zamiast rytmicznie pompować paliwo, zaczyna tracić moc, elastyczność i wydawać dziwne odgłosy. Dokładnie tak dzieje się w niewydolności naszego serca z zachowaną frakcją wyrzutową – chorobie, która przez długi czas pozostaje w cieniu, maskując się za zmęczeniem czy naturalnym starzeniem. A przecież wcześnie wykryta może znacząco poprawić jakość życia. Warto wiedzieć, na co zwrócić uwagę.
Niewydolność serca z zachowaną frakcją wyrzutową to szczególna postać choroby serca, w której mięsień sercowy kurczy się prawidłowo, lecz ma istotne trudności z rozkurczem i prawidłowym napełnianiem się krwią. W wyniku stopniowego sztywnienia i pogrubienia ścian serca do organizmu dociera mniejsza ilość krwi, niż jest potrzebna, a w naczyniach płucnych narasta niebezpiecznie wysokie ciśnienie.
Choroba rozwija się powoli i przez długi czas może pozostawać niezauważona. Wielu pacjentów tłumaczy pierwsze dolegliwości pogorszeniem kondycji fizycznej lub naturalnym procesem starzenia. Najczęściej pojawia się duszność podczas wysiłku – przy wchodzeniu po schodach czy podczas spaceru, który wcześniej nie sprawiał trudności. Charakterystyczne jest również przewlekłe zmęczenie, które nie ustępuje po odpoczynku, a także obrzęki kończyn dolnych, zwłaszcza w okolicach kostek i podudzi. Z czasem pacjenci zauważają wyraźny spadek tolerancji wysiłku i rezygnują z aktywności, które wcześniej były dla nich codziennością.
Na rozwój tej choroby szczególnie narażone są osoby po 60. roku życia, u których wraz z wiekiem naturalnie zmniejsza się elastyczność naczyń i mięśnia sercowego. Duże znaczenie ma również wieloletnie nadciśnienie tętnicze, które powoduje pogrubienie i sztywnienie ścian serca. Istotnymi czynnikami ryzyka są także otyłość i cukrzyca typu 2., prowadzące do przewlekłego stanu zapalnego i zaburzeń metabolicznych w mięśniu sercowym. Często z tą postacią niewydolności współistnieje również migotanie przedsionków. Warto podkreślić, że statystycznie choroba częściej dotyka kobiet niż mężczyzn.
Niewydolność serca z zachowaną frakcją wyrzutową może przez długi czas przebiegać stabilnie, jednak zdarzają się okresy nagłego pogorszenia, które stanowią zagrożenie życia i wymagają pilnej pomocy medycznej. Alarmującym sygnałem jest pojawienie się duszności nawet w spoczynku, a także konieczność spania w pozycji półsiedzącej z powodu nasilonych problemów z oddychaniem. Charakterystycznym objawem zaostrzenia jest również szybki przyrost masy ciała w ciągu kilku dni, wynikający z zatrzymywania wody w organizmie, oraz nasilające się, rozległe obrzęki obejmujące nie tylko podudzia, ale często również uda czy okolice brzucha.
W przebiegu niewydolności serca ogromne znaczenie ma również profilaktyka zakażeń, które mogą prowadzić do groźnych zaostrzeń choroby. Infekcje, zwłaszcza układu oddechowego, stanowią jedną z najczęstszych przyczyn hospitalizacji pacjentów kardiologicznych i mogą gwałtownie pogorszyć wydolność krążenia i przyczynić się do dekompensacji niewydolności serca.
Niewydolność serca z zachowaną frakcją wyrzutową to choroba, która lubi się ukrywać. Maskuje się za zmęczeniem, wiekiem, brakiem kondycji. Ale jeśli nauczymy się rozpoznawać jej sygnały – tę uporczywą duszność, te obrzęki, to chroniczne wyczerpanie – możemy znacznie wcześniej zareagować. A wczesne wykrycie i nowoczesne leczenie potrafią naprawdę wiele – poprawiają jakość życia, zmniejszają ryzyko powikłań i pozwalają cieszyć się tym, co dla nas ważne. Dlatego jeśli coś Państwa niepokoi, nie czekajcie. Każda nietypowa duszność, każde dziwne zmęczenie, każdy obrzęk zasługują na wizytę u lekarza. Bo serce, które pracuje bez wytchnienia, zasługuje na pomoc.
doktor Izabela Gronostajska lekarz, specjalista medycyny rodzinnej ŁCM