Doktor Aleksander ZAGALSKI, lekarz radiolog, specjalista w dziedzinie diagnostyki obrazowej. Od czterech lat związany z Łomżyńskim Centrum Medycznym, otrzymał do badań pacjentów nowoczesny ultrasonograf.
W czym nowy aparat ultrasonograficzny Samsung R20, na którym zacznie Pan w czerwcu badać pacjentów, jest lepszy od poprzedniego sprzętu?
Na to pytanie można odpowiedzieć dwutorowo; bo są rzeczy, które nowy aparat robi lepiej niż starszy sprzęt, i są rzeczy, które stają się dla nas dostępne po raz pierwszy. Zacznijmy od tego drugiego. Będziemy teraz wykonywać badania dopplerowskie, czyli badania naczyń. Wchodzą w to badania tętnic szyjnych i kręgowych, tętnic kończyn dolnych, tętnic brzusznych oraz badania żył; głównie żył kończyn dolnych w poszukiwaniu zakrzepicy lub niewydolności. Inne badania żył wykonuje się rzadziej, na przykład w kierunku zakrzepicy kończyn górnych. Badania te będziemy mogli przeprowadzać z bardzo dużą precyzją. Szczególnie w przypadku tętnic pozwoli nam to na dokładne określenie stopnia zwężenia w przebiegu miażdżycy, co z kolei umożliwi obserwację konkretnych przypadków z większą czujnością lub kwalifikację chorych do zabiegów naczyniowych.
Współpraca z chirurgiem naczyniowym będzie więc ważnym elementem?
Zdecydowanie tak. Precyzyjne badania dopplerowskie z dokładnym pomiarem zwężeń w tętnicach oraz oceną niewydolności żył kończyn dolnych to moim zdaniem największa zmiana i największy postęp technologiczny, jaki ten aparat ze sobą przynosi.
Czy poprawi się jakość obrazu badanych narządów?
Tak, jakość obrazu jest zdecydowanie lepsza; lepsza rozdzielczość, lepszy kontrast, lepsza implementacja wiązki ultrasonograficznej.
W Łomżyńskim Centrum Medycznym najczęściej wykonujemy badania jamy brzusznej i tarczycy, i tu poprawa będzie bardzo wyraźna. Wyraźniejszy obraz daje mi większą pewność diagnostyczną. Kiedy obraz jest czytelny, mam mniej wątpliwości co do rozpoznania. Warto pamiętać, że badanie ultrasonograficzne to badanie dynamiczne, wykonywane w czasie rzeczywistym, jego wynik jest wypadkową wiedzy i doświadczenia lekarza, ale też jakości sprzętu, na którym pracuje. Samsung R20 to w tej chwili najnowocześniejszy aparat w ofercie tej firmy.
Wspomniał pan o żyłach – czy badanie żylaków kończyn dolnych będzie możliwe?
Tak, aparat pozwala na bardzo precyzyjną ocenę żylaków. Podobnie w przypadku tętnic doprowadzających krew do mózgu – tętnic szyjnych i kręgowych – będziemy mogli z dużą dokładnością określić stopień zwężenia i zaawansowanie procesu miażdżycowego, a także ocenić unaczynienie tylnego krążenia mózgowego, czyli opór przepływu krwi w tętnicach kręgowych.
Czy nowy aparat poprawi też wykrywalność zmian ogniskowych?
Zdecydowanie. Zwiększona czułość i swoistość przekłada się bezpośrednio na wykrywalność zmian ogniskowych, szczególnie w wątrobie, w tym w wątrobie otłuszczonej, oraz na wykrywanie złogów w nerkach. Jasny obraz oznacza jasną diagnozę. Nie musimy wówczas
kierować pacjenta na dodatkowe badania, nie musimy narażać go na promieniowanie jonizujące w tomografii
komputerowej. Zawęża się ścieżka diagnostyczna i skraca czas do właściwego rozpoznania.
Czy ten aparat korzysta ze zdobyczy sztucznej inteligencji?
Oczywiście. Jedną z funkcji opar-tych na sztucznej inteligencji jest tzw. Live Q‑Scan‑ czyli jednym przyciskiem wszystkie parametry techniczne obrazu dostosowują się do aktualnie badanego narządu. Pozwala mi to skrócić czas badania i skupić się na pacjencie oraz konkretnym przypadku klinicznym, za-miast ręcznie regulować gałki i dobierać ustawienia.
Co pan sądzi o roli sztucznej inteligencji w diagnostyce obrazowej?
Myślę, że pomaga i będzie pomagać coraz bardziej. Osobiście stosuję jednak ograniczone zaufanie: przeprowadzam pomiary automatyczne, ale potem weryfikuję je ręcznie, żeby upewnić się, że wszystko jest prawidłowo. Traktuję sztuczną inteligencję jako narzędzie wspierające lekarza, nie zastępujące jego oceny.
Czy nowy sprzęt to dla Pana, jako radiologa, powód do zawodowej satysfakcji?
Zdecydowanie tak. Cieszę się, że Łomżyńskie Centrum Medyczne konsekwentnie inwestuje w nowoczesną diagnostykę. To jest inwestycja przede wszystkim w dobro pacjenta, w jego bezpieczeństwo, w skrócenie drogi do prawidłowego rozpoznania, w ograniczenie niepotrzebnych badań dodatkowych. Dla mnie, jako lekarza, praca na sprzęcie najwyższej klasy to większa pewność diagnostyczna i większy komfort pracy. Widzę, że ta placówka się rozwija i myśli perspektywicznie. To napawa optymizmem.
rozmawiał Krzysztof Kurianiuk